Co powstaje w Szczecinie-Podjuchach nad Regalicą? „Nikt nam nic nie powiedział”
Pierwsze prace przy ul. Szklanej mieszkańcy zauważyli już w ubiegłym roku. Z czasem zaczęły rosnąć potężne konstrukcje – dziś wiadomo, że to siedem zbiorników paliwowych o łącznej pojemności ok. 160 tys. m³, budowanych przez firmę Oktan Energy & V/L Service.
Problem w tym, że – jak podkreśla Rada Osiedla Podjuchy – nikt nie poinformował lokalnej społeczności, nie przeprowadzono konsultacji, a dokumentacja inwestora jest niepełna. Mieszkańcy mówią wprost:
„Patrzę, jak rosną te zbiorniki, ale co to jest? Paliwo? Gaz? Nikt nic nie wie.”
Mieszkańcy Podjuch są zgodni, że taka inwestycja powinna "powstać gdzieś w polu, a nie 200 metrów od domów".
Samowola budowlana? Urzędnicy: pozwolenia nie ma
Miasto potwierdza: inwestor nie ma pozwolenia na budowę. Jest jedynie decyzja środowiskowa – i to właśnie ona budzi ogromne wątpliwości.
Rada osiedla złożyła już wniosek o unieważnienie tej decyzji, wskazując na liczne nieprawidłowości. Sprawą zajmuje się Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Swoją reakcję przedstawiła także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która stwierdziła, że podczas prac doszło do wkroczenia na teren obszaru Natura 2000, mimo że dokumentacja wyraźnie zakazywała ingerencji w te chronione obszary. To kolejny element, który podważa legalność inwestycji.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o wstrzymaniu robót, ale – jak twierdzą mieszkańcy – „to tylko na papierze”, bo odgłosy prac nadal słychać. Inwestor odpowiada, że prowadzi jedynie „prace przygotowawcze”.
Rada osiedla walczy na wielu frontach
Osiedlowi radni nie pozostają bezczynni wobec kłopotliwej inwestycji. Rada osiedla:
- złożyła wniosek o unieważnienie decyzji środowiskowej,
- skierowała sprawę do SKO,
- domaga się rozbiórki zbiorników,
- czeka na reakcję prezydenta miasta,
- alarmuje o naruszeniu obszaru Natura 2000, co potwierdziła RDOŚ.
Radni miejscy – niezależnie od przynależności partyjnej – również mówią jednym głosem. Ich zdaniem to samowola budowlana na niespotykaną skalę.
„Każdy mieszkaniec za altankę bez zgody dostałby nakaz rozbiórki. A tu powstaje gigantyczna baza paliwowa.”
Mieszkańcy: „Boimy się o bezpieczeństwo. Smród, ryzyko, ruch ciężarówek”
Najczęściej powtarzane obawy:
- ryzyko wybuchu i pożaru,
- uciążliwy zapach paliw,
- bliskość domów (200–300 m),
- zwiększony ruch ciężarówek,
- degradacja terenów nad Regalicą.
Niektórzy zapowiadają zawiadomienia do prokuratury.
Protest coraz bliżej. Blokada największego skrzyżowania
Mieszkańcy chcą, by ich głos „wybrzmiał głośniej”. Dlatego zapowiadają blokadę skrzyżowania ulic Krygiera i Granitowej – największego w tej części miasta. Protest ma odbyć się 8 maja, a zgłoszenie trafiło już do urzędu miasta.
Wcześniej, 24 kwietnia o godz. 13:00, odbędzie się nadzwyczajna komisja ds. budownictwa i mieszkalnictwa, zwołana właśnie z powodu tej inwestycji.
„Patoinwestycja”? Konflikt, który dopiero się zaczyna
Skala przedsięwzięcia i sposób jego realizacji sprawiły, że sprawa stała się jedną z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji w Szczecinie od lat. Mieszkańcy mówią o „patoinwestycji”, radni o „bezczelności”, a inwestor – o chęci legalizacji.
Jedno jest pewne: Podjuchy nie zamierzają odpuścić. A protest 8 maja może być dopiero początkiem większej batalii.
