Włamała się do domu i ukradła słoik fasolki. Złapano ją na gorącym uczynku!
Do tego nietypowego włamania doszło w gminie Postomino w województwie zachodniopomorskim. Policjanci ze Sławna dostali zgłoszenie o kobiecie, która pod nieobecność właścicieli włamała się do jednego z domów. Jej łupem padł… słoik fasolki. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Sławnie, sprawczyni wybiła szybę w drzwiach i weszła do środka budynku. Z domu zabrała tylko słoik z fasolką. Właściciel szybko zauważył ślady włamania i zawiadomił policję. Na miejsce pojechali funkcjonariusze z patrolu interwencyjnego i szybko ustalili, kto może stać za włamaniem. Podejrzenia padły na 45-letnią mieszkankę powiatu sławieńskiego, która była już wcześniej znana policji. Jak się okazało, kobieta po wyjściu z domu usiadła jeszcze przed posesją i zaczęła jeść skradzioną fasolkę. Część zawartości słoika zjadła na miejscu.
Amatorka fasolki nie żałowała swoich czynów. Awanturowała się i groziła właścicielowi domu
To jednak nie był koniec problemów. Według policji podczas interwencji kobieta zachowywała się agresywnie i groziła właścicielowi posesji. Została zatrzymana i przewieziona do komendy w Sławnie. Wkrótce usłyszy zarzuty związane z włamaniem i kierowaniem gróźb karalnych. Za samo włamanie grozi kara od roku do 10 lat więzienia. Policjanci przypominają, że nawet jeśli wartość skradzionych rzeczy jest niewielka, włamanie pozostaje poważnym przestępstwem. W takich przypadkach sąd bierze pod uwagę nie tylko wartość łupu, ale przede wszystkim sposób działania sprawcy i zniszczenia mienia. Sprawa wydaje się błaha, ale przez fasolkę doszło do zniszczenia drzwi, a to już spory wydatek dla właścicieli domu.