Spis treści
Tragedia przy ul. Cyryla i Metodego
Do zdarzenia doszło w piątek, 2 października, wieczorem na szczecińskim Niebuszewie. 12-letni chłopiec spadł z wysokości 10. piętra wieżowca znajdującego się przy ul. św. Cyryla i Metodego.
Na miejsce natychmiast zadysponowano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy podjęli reanimację, jednak obrażenia odniesione przez dziecko okazały się śmiertelne. Chłopiec zmarł mimo prowadzonych działań ratunkowych.
– W wyniku upadku z dużej wysokości dziecko doznało wielu obrażeń oraz nagłego zatrzymania krążenia. Nasz zespół podjął działania resuscytacyjne, niestety nie udało się go uratować – przekazała w rozmowie z TVP3 Szczecin Natalia Dorochowicz z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Chłopiec nie mieszkał w budynku
Jak wynika z relacji mieszkańców cytowanych przez TVP3 Szczecin, 12-latek nie był mieszkańcem wieżowca. Według świadków od ponad roku uczęszczał jednak na zajęcia sportowe organizowane w tym budynku.
– Oni tutaj nie mieszkali, także to jest zupełnie obcy dla nas chłopak – powiedział jeden z mieszkańców.
Ta informacja sprawia, że śledczy szczególnie dokładnie analizują przebieg wydarzeń poprzedzających tragedię oraz to, w jaki sposób chłopiec znalazł się na miejscu zdarzenia. Na razie prokuratura nie ujawnia szczegółów postępowania.
Monitoring zabezpieczony, przesłuchiwani są świadkowie
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Szczecin-Niebuszewo. Śledczy zabezpieczyli zapis monitoringu z budynku oraz przesłuchują osoby, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu tragedii.
– W tej sprawie wszczęte zostało śledztwo przez Prokuraturę Rejonową Szczecin-Niebuszewo, które pozwoli na ustalenie okoliczności tego zdarzenia – poinformowała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie cytowana przez TVP3 Szczecin.
Nie wykluczają żadnego scenariusza
Na obecnym etapie postępowania prokuratura nie przesądza, jak doszło do tragedii. Według informacji podawanych przez lokalne media, śledczy nie wykluczają żadnej z możliwych wersji wydarzeń, w tym także udziału osób trzecich. Nie oznacza to jednak, że istnieją już dowody potwierdzające taki scenariusz.
Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Niebuszewa. Wielu z nich podkreśla, że śmierć tak młodego człowieka jest ogromną tragedią dla rodziny i całej lokalnej społeczności. Odpowiedzi na najważniejsze pytania mają przynieść zabezpieczone nagrania monitoringu, zeznania świadków oraz dalsze czynności prowadzone przez prokuraturę.