Spis treści
Awantura w klubie z udziałem policjanta. „Zachowywał się jak pan świata”
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w lokalu przy al. Niepodległości.
Świadkowie opisują, że policjant — będący poza służbą — miał być pod wyraźnym wpływem alkoholu. Według relacji cytowanych przez media:
„Krzyczał i zachowywał się, jakby był panem świata” .
Inni uczestnicy imprezy twierdzą, że funkcjonariusz miał szarpać towarzyszącą mu kobietę, zaczepiać gości i bić się z innymi osobami. W pewnym momencie na miejsce wezwano policję oraz pogotowie ratunkowe, które zabrało mężczyznę z lokalu.
Polecany artykuł:
Policja reaguje. Zawieszenie i dwa postępowania
Komenda Miejska Policji w Szczecinie potwierdziła, że interwencja dotyczyła funkcjonariusza z Komisariatu Szczecin‑Śródmieście. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że na miejsce skierowano odpowiednie siły, a sprawa została przekazana prokuraturze.
W stanowisku KMP czytamy m.in.:
„W sprawie prowadzone jest postępowanie karne, które pozostaje pod nadzorem prokuratury. Równolegle Komendant Miejski Policji w Szczecinie polecił wdrożenie czynności wyjaśniających w zakresie zachowania funkcjonariusza”.
Do czasu zakończenia postępowań policjant został zawieszony w czynnościach służbowych — decyzję podjęto natychmiast po ujawnieniu sprawy.
Kim jest zawieszony policjant?
Jak ustalił lokalny portal wszczecinie.pl, chodzi o Bartosza Ł., naczelnika Wydziału Dochodzeniowo‑Śledczego Komisariatu Szczecin‑Śródmieście. W chwili zdarzenia mężczyzna miał mieć około 2 promili alkoholu we krwi.
To właśnie ta informacja szczególnie wstrząsnęła opinią publiczną — mowa o funkcjonariuszu, który na co dzień nadzoruje najpoważniejsze postępowania.
Policja: „Reagujemy na każdy sygnał”
W końcowej części oświadczenia KMP Szczecin podkreśla:
„Policja każdorazowo reaguje na wszelkie sygnały dotyczące możliwych naruszeń prawa, w tym również w sytuacjach, gdy dotyczą one funkcjonariuszy Policji”.
Szczecińska komenda zapewnia, że sprawa zostanie wyjaśniona „rzetelnie i obiektywnie”.
Śledztwo trwa. Co dalej?
Postępowanie karne prowadzone pod nadzorem prokuratury ma ustalić, czy doszło do naruszenia prawa, a jeśli tak — jakie konsekwencje poniesie funkcjonariusz. Równolegle trwa analiza jego zachowania pod kątem dyscyplinarnym.
Jedno jest pewne: sylwestrowa noc w Szczecinie zakończyła się dla naczelnika policji nie tylko interwencją kolegów po fachu, ale i zawieszeniem, które może być dopiero początkiem jego problemów.