Sprawa mariny na Wyspie Grodzkiej w Szczecinie znajdzie finał w sądzie

2022-01-14 13:37
Sprawa mariny na Wyspie Grodzkiej w Szczecinie znajdzie finał w sądzie
Autor: Grzegorz Kluczyński Sprawa mariny na Wyspie Grodzkiej w Szczecinie znajdzie finał w sądzie

Dwóch mężczyzn odpowie przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie zakończyła śledztwo w tej sprawie i skierowała do sądu akt oskarżenia.

Chodzi o budowę portu jachtowego na Wyspie Grodzkiej. Przypomnijmy, krótko po zakończeniu inwestycji zapadła się część nabrzeża, chodnik zaczął "klawiszować", uszkodzeniu uległ także wjazd na most łączący Wyspę Grodzką z Łasztownią.

Zgromadzony w toku postepowania materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, ekspertyzy biegłych, oględziny zabezpieczonej dokumentacji pozwoliły na postawienie dwóch podejrzanych w stan oskarżenia.

Jak informuje prokuratura, w toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż jeden z podejrzanych, 72-letni mężczyzna sporządził projekt budowlany i wykonawczy portu jachtowego, a także sprawował wspólnie z drugim, 43-letnim podejrzanym nadzór autorski nad jego realizacją.

- Nadzór ten miał polegać między innymi na wykonaniu, zgodnie z projektem inwestycji pn. „Budowa Portu Jachtowego w Szczecinie” - informuje bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Prace budowlane miały być poprzedzone przygotowaniem gruntu poprzez utworzenie nasypu przeciążeniowego, który miał doprowadzić do konsolidacji gruntu. W toku prac przygotowawczych wykonano nasyp przeciążeniowy, jednakże nie spowodował on założonej przez projektanta konsolidacji gruntu.

Czytaj też: Opłaty za parkowanie odniosły skutek. Na szczecińskim Podzamczu zrobiło się luźniej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Pomimo tego, 72-latek poświadczył nieprawdę w dzienniku budowy, iż taka konsolidacja nastąpiła, co było podstawą rozpoczęcia kolejnego etapu prac polegających na wznoszeniu obiektów budowlanych. W trakcie prowadzonych prac budowlanych, pomimo zgłaszanych przez wykonawcę zastrzeżeń podejrzani wskazywali, iż brak jest podstaw do wstrzymania robót, które kontynuowano.

Prokuratorskie śledztwo wykazało, że wskazane przez podejrzanych mężczyzn, w opracowanych przez nich projektach dane, w tym miedzy innymi dotyczące kategorii gruntu, nie pozwalały na wykonanie na ich podstawie prac budowlanych przy zastosowaniu przyjętej technologii i rozwiązań technicznych i z góry narażone były na niepowodzenie.

- W rezultacie prace budowlane spowodowały zapadanie się gruntu pod posadowionymi na nim obiektami budowlanymi, przy czym jak ustalono stopień konsolidacji gruntu nigdy nie został osiągnięty - dodaje prok. Alicja Macugowska-Kyszka. - Ostatecznie działania obu podejrzanych mężczyzn sprowadziły stan niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w postaci zawalenia się budowli oraz obsunięcia ziemi.

Wobec podejrzanych mężczyzn prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu kontaktowania się. Starszy podejrzany był w przeszłości karany sądownie. Mężczyźni nie przyznali się do zarzucanego im czynu. Wkrótce obaj staną przed sądem. Za sprowadzenie niebezpieczeństwa grozi im od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też: Katastrofa promu Jan Heweliusz pochłonęła dziesiątki ofiar. Mija 29 lat od tragedii na Bałtyku

Teraz każdy może zostać Szefem Wszystkich Szefów! Pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina odsłonięty
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE