Spis treści
Tragiczny finał pomocy udzielonej młodemu mężczyźnie
Z ustaleń prokuratury wynika, że pokrzywdzona w sierpniu 2024 roku przyjęła Damiana K. pod swój dach. Mężczyzna był w trudnej sytuacji życiowej – bez pracy, bez pieniędzy, szukający schronienia. Kobieta zaoferowała mu mieszkanie, wyżywienie i podstawowe potrzeby w zamian za pomoc w gospodarstwie i opiekę nad zwierzętami.
Nie dostawał wynagrodzenia, ale – jak ustalono – miał zapewnione jedzenie, odzież i środki higieniczne. Z czasem jednak między nimi zaczęły narastać konflikty dotyczące wykonywania obowiązków.
Polecany artykuł:
Śmiertelny atak drewnianą kantówką
Do tragedii doszło 22 stycznia 2025 roku. Podczas kolejnej sprzeczki Damian K. miał chwycić drewnianą kantówkę i kilkukrotnie uderzyć nią kobietę w głowę. Ciosy były tak silne, że doprowadziły do rozległego urazu czaszki i mózgu. 63‑latka zmarła na miejscu.
– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na jednoznaczne odtworzenie przebiegu zdarzenia. Oskarżony przyznał się do popełnienia czynu i złożył obszerne wyjaśnienia – podkreśla prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Zniszczony laptop i kradzież sprzętu
To jednak nie koniec zarzutów. Według prokuratury po zabójstwie Damian K. miał zniszczyć laptop należący do kobiety oraz ukraść sprzęt elektroniczny o wartości kilku tysięcy złotych. Te czyny również znalazły się w akcie oskarżenia (sygn. 4307‑0.Ds.283.2025).
– Oskarżony działał z pełną świadomością. Po zdarzeniu podjął działania mające na celu zatarcie śladów i przywłaszczenie mienia pokrzywdzonej – dodaje prok. Szozda.
Areszt, wcześniejsze wyroki i grożąca kara
Damian K. był wcześniej karany sądownie. Po zatrzymaniu trafił do tymczasowego aresztu, gdzie przebywał przez cały okres śledztwa.
Za zabójstwo z art. 148 § 1 kodeksu karnego grozi mu kara co najmniej 10 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie.