Oblężenie Enea Areny. Ludzie wychodzili z pełnymi torbami

2026-02-23 7:57

To, co działo się w weekend 21–22 lutego w Szczecinie, przechodzi ludzkie pojęcie. Enea Arena dosłownie pękała w szwach, a mieszkańcy rzucili się na zielone okazy jak szaleni. Festiwal Roślin przyciągnął prawdziwe tłumy, a kolejki ustawiały się od bladego świtu. Co sprawiło, że szczecinianie wpadli w taki amok? Powód był jeden i nikogo nie powinien dziwić.

Prawdziwa dżungla w hali. Co tam można było znaleźć?

Organizatorzy obiecywali "zieloną ucztę" i trzeba przyznać – słowa dotrzymali. Wnętrze hali zmieniło się w gigantyczną dżunglę, która pochłonęła odwiedzających. Na miejscu czekały setki gatunków roślin doniczkowych: od klasycznych monster czy paproci, aż po kolekcjonerskie rarytasy, których w Szczecinie dotąd nie widywano. Wiele osób deklarowało na wejściu, że przyszli "tylko rzucić okiem", ale rzeczywistość szybko weryfikowała te plany. Mieszkańcy wychodzili z imprezy obładowani pełnymi torbami, nie mogąc oprzeć się pokusie przygarnięcia kolejnych okazów prosto ze szklarni.

Atrakcyjne ceny przyciągały

Co tak naprawdę przyciągnęło te dzikie tłumy? Odpowiedź jest prosta: pieniądze. Najtańsze okazy można było upolować już za symboliczne kilka złotych, co dla wielu było wystarczającym powodem do ogołacania półek. W porównaniu do cen w typowych sklepach ogrodniczych, oferta w Enea Arenie była dla wielu prawdziwą atrakcją.

Nie tylko kwiaty. Co jeszcze trafiało do koszyków?

Festiwal to jednak nie tylko same rośliny. Odwiedzający mogli zaopatrzyć się w kompletny ekwipunek niezbędny każdemu domowemu ogrodnikowi. Na stoiskach królowały nie tylko zielone liście, ale także:

  • rozmaite doniczki i osłonki pasujące do każdego wnętrza,
  • ekologiczne nawozy i specjalistyczne środki do pielęgnacji,
  • profesjonalne narzędzia ogrodnicze,
  • branżowa literatura i gadżety dla fanów botaniki.

Obsługa dwoiła się i troiła, udzielając porad, więc wielu traktowało wizytę jak szybki i darmowy kurs pielęgnacji roślin.

Oblężenie hali od samego rana

Choć impreza odbywa się w mieście cyklicznie, nic nie wskazuje na to, by zainteresowanie nią miało spaść. Wręcz przeciwnie – w sobotę pierwsi łowcy okazji czatowali pod drzwiami jeszcze przed oficjalnym otwarciem bram. W godzinach szczytu w alejkach panował taki ścisk, że trudno było wcisnąć szpilkę. Darmowy wstęp i ogromny wybór zrobiły swoje, przyciągając tysiące Szczecinian. Dla wielu mieszkańców to wydarzenie stało się już żelaznym punktem w zimowym kalendarzu – jedni szukali inspiracji, inni konkretnych gatunków, ale wszyscy wychodzili zadowoleni.

Szczecin kocha zieleń. Będzie powtórka?

Tegoroczna edycja nie pozostawia złudzeń – w Szczecinie panuje prawdziwa moda na domowe dżungle. Mieszkańcy chcą otaczać się zielenią i są gotowi w nią inwestować. Sukces frekwencyjny sprawia, że organizatorzy już zapowiadają kolejne edycje. 

Quiz o roślinach doniczkowych. Czy na pewno dobrze je znasz? Dasz radę odpowiedzieć na połowę pytań?
Pytanie 1 z 10
Która z roślin doniczkowych jest znana z oczyszczania powietrza?
Skrzydłokwiat

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki