Spis treści
Twarde zasady na dworcach
Deutsche Bahn zaczyna od dwóch najbardziej problematycznych stacji w Berlinie: Zoologischer Garten (Zoo) oraz Ostbahnhof. To właśnie tam od 1 maja obowiązuje absolutny zakaz spożywania alkoholu, a także zakaz noszenia otwartych puszek i butelek. Ograniczenia obejmują cały teren stacji oraz wyznaczone obszary przed wejściami.
Jak podaje B.Z., decyzja jest reakcją na narastające problemy: kradzieże, bójki, ataki nożem, brud i dewastację. Osoby łamiące zakaz mogą zostać natychmiast wyproszone, a przy powtarzających się naruszeniach – nawet objęte wnioskiem o ściganie.
Ciąg dalszy pod galerią
Wyjątki tylko dla lokali
Zakaz nie dotyczy restauracji i sklepów działających na terenie dworców, o ile sprzedają alkohol do spożycia na miejscu. W praktyce: piwo w barze – tak, piwo na peronie – nie.
W pierwszych tygodniach DB stawia na „przyjazne informowanie”. Ochrona ma działać spokojnie, bez eskalacji. Dopiero gdy ktoś zignoruje prośby, w grę wejdą twardsze środki.
Tysiące przestępstw w pół roku
Skala problemu jest duża. W pierwszym półroczu 2025 roku policja odnotowała 6987 przestępstw na berlińskich dworcach. Choć to niewielki spadek, miejsca te nadal uchodzą za jedne z najbardziej niebezpiecznych w mieście.
Najczęstsze wykroczenia to:
- kradzieże – 728
- przestępstwa narkotykowe – 459
- pobicia i ataki fizyczne – 442
Według rzecznika kolei alkohol często prowadzi do agresji, awantur i „nieakceptowalnych zachowań”, w tym publicznego załatwiania potrzeb fizjologicznych.
Na ulicy możesz pić, na dworcu już nie
W Niemczech nie obowiązuje ogólnokrajowy zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Piwo na ulicy czy w parku to codzienność i nie grozi za to mandat. Dlatego decyzja kolei jest tak znacząca – to lokalne, twarde ograniczenie, które ma poprawić bezpieczeństwo w najbardziej problematycznych punktach.
Kolejne stacje mogą dołączyć
Deutsche Bahn zapowiada, że Zoo i Ostbahnhof to dopiero początek. Jeśli zakaz przyniesie efekty, kolejne dworce mogą zostać objęte podobnymi zasadami.
