Spis treści
Uciekał przed kontrolą na A11
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada wieczorem, w rejonie przejścia granicznego Kołbaskowo-Pomellen. Funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej chcieli zatrzymać do kontroli samochód osobowy na polskich tablicach rejestracyjnych.
Kierowca zignorował jednak sygnały do zatrzymania i gwałtownie odjechał autostradą A11 w kierunku Berlina. Rozpoczął się pościg. Patrol zdołał zatrzymać pojazd dopiero na 106. kilometrze trasy.
Za kierownicą siedział 53-letni obywatel Polski. Podczas kontroli funkcjonariusze natychmiast wyczuli silną woń alkoholu.
- Kierowca był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 2,5 promila - przekazały niemieckie służby.
Sprawa została przekazana policji krajowej Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Kilka godzin wcześniej zatrzymano kolejnego Polaka
Jak się okazuje, tego samego dnia niemieccy funkcjonariusze interweniowali także wobec innego kierowcy z Polski. Tym razem do zdarzenia doszło w Pasewalku.
Patrol policji federalnej zwrócił uwagę na luksusowego Mercedesa klasy S na polskich numerach rejestracyjnych. Auto poruszało się tzw. wężykami, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Samochód został zatrzymany przy wjeździe do miasta, w pobliżu stacji paliw AGIP.
- Kierowca sprawiał wrażenie zdezorientowanego i zagubionego. Pierwsze badanie wykazało 2,8 promila alkoholu, natomiast kolejne, przeprowadzone przez patrol policji krajowej z Pasewalku, wykazało już 3,1 promila - poinformował rzecznik policji w Pasewalku Igor Weber.
Stężenie alkoholu na poziomie przekraczającym 3 promile jest uznawane za skrajnie niebezpieczne. Przy takim wyniku mogą występować poważne zaburzenia świadomości, problemy z utrzymaniem równowagi i oceną sytuacji, a nawet utrata przytomności.
Sprawę 53-latka przejęła miejscowa policja.
Surowe kary za jazdę po alkoholu w Niemczech
Niemieckie przepisy bardzo rygorystycznie traktują kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Już przy stężeniu wynoszącym 0,5 promila grożą wysokie mandaty, punkty karne i czasowy zakaz prowadzenia pojazdów.
W przypadkach tak poważnych jak te z okolic granicy, gdzie kierowcy mieli ponad 2,5 oraz ponad 3 promile alkoholu, sprawa trafia na drogę karną. Oprócz wysokich grzywien sąd może orzec wielomiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet karę pozbawienia wolności. W przypadku cudzoziemców konsekwencje mogą obejmować również problemy z dalszym poruszaniem się po niemieckich drogach.
Niepokojąca seria przy polsko-niemieckiej granicy
Dwa przypadki zatrzymania skrajnie pijanych kierowców z Polski w ciągu jednego dnia pokazują, że problem wciąż pozostaje aktualny. W obu sytuacjach interwencja niemieckich służb zapobiegła potencjalnej tragedii.
