Spis treści
Makabra w Choszcznie. Pobił, a potem podpalił żywcem!
Z ustaleń śledztwa wynika, że do tragedii doszło w grudniu 2024 roku na ulicy Sportowej w Choszcznie. Mateusz L. miał pobić mężczyznę w kryzysie bezdomności do nieprzytomności, a następnie podpalić domek letniskowy, w którym znajdowała się ofiara. Pokrzywdzony zmarł na skutek działania ognia. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, świadkami zdarzenia byli Aleksandra N. oraz Krzysztof M., którzy nie udzielili pomocy umierającemu mężczyźnie.
Pomocnicy mordercy staną przed sądem
Aktem oskarżenia objęto również Aleksandrę N. i Krzysztofa M., którzy widzieli, jak Mateusz L. brutalnie atakuje mężczyznę. Oboje nie udzielili pomocy pokrzywdzonemu, który znajdował się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia. Za to przestępstwo grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
Co grozi Mateuszowi L.?
W toku śledztwa Mateusz L. nie przyznał się do winy i zasłaniał się niepamięcią. Wiadomo, że jest osobą karaną sądownie i ma negatywną opinię w miejscu zamieszkania. Aleksandra N. oraz Krzysztof M. przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia.
Do sądu trafił już akt oskarżenia, co oznacza, że cała trójka wkrótce odpowie za swoje czyny przed wymiarem sprawiedliwości. Mateuszowi L. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.