Spis treści
Rakieta nad Polską? Trzy możliwe przeloty
Według najnowszych danych POLSA, obiekt ZQ‑3 R/B może wejść w atmosferę między 06:04 a 12:12 UTC (czyli między 7:04 a 13:12 czasu polskiego). Nominalny punkt wejścia znajduje się nad Chinami, ale okno niepewności jest szerokie.
Agencja wskazuje trzy możliwe przeloty nad Polską:
- Bieszczady – 7:23:41–7:23:48 UTC
- Wybrzeże Bałtyku od Szczecina po Hel – 8:53:56–8:54:41 UTC
- Suwalszczyzna – 11:55:32–11:56:26 UTC
Eksperci podkreślają, że są to jedynie potencjalne trajektorie, które mogą ulec zmianie wraz z napływem nowych danych.
„Dokładny moment oraz miejsce wejścia obiektu w atmosferę mogą ulec zmianie. To naturalny proces deorbitacji, ale obarczony dużą niepewnością”
– informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
11 ton metalu wchodzących w atmosferę
Rakieta waży około 11 000 kg, a jej dokładna konstrukcja nie jest znana. To oznacza, że nie można zagwarantować, iż cały obiekt spali się w atmosferze.
„Zwracamy uwagę, że obiekt może nie ulec całkowitemu spaleniu. Szczątki mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi wzdłuż ostatniej trajektorii”
– ostrzega POLSA.
To standardowa procedura w przypadku dużych elementów rakietowych, ale zawsze budzi emocje – zwłaszcza gdy możliwy jest przelot nad terytorium kraju.
Eksperci obserwują rakietę
Centrum Operacyjne SSA POLSA prowadzi stały monitoring obiektu. Wykorzystuje do tego zarówno dane orbitalne, jak i obserwacje optyczne z sieci teleskopów POLON.
Rakieta została ostatnio zaobserwowana na wysokości około 200 km przez obserwatorium POLON‑Afryka w Republice Południowej Afryki.
„Operatorzy prowadzą obserwacje za każdym razem, kiedy obiekt jest w zasięgu naszych teleskopów”
– podkreśla Agencja.
Czy Polacy powinni się martwić?
Na tym etapie – nie. RCB uspokaja, że nie ma potrzeby podejmowania jakichkolwiek działań. Służby są informowane na bieżąco, a sytuacja jest monitorowana zgodnie z procedurami.
„Zalecamy śledzenie oficjalnych komunikatów publikowanych przez POLSA – to wiarygodne i aktualne źródło informacji”
– przypomina RCB.
Co dalej?
W najbliższych godzinach eksperci będą aktualizować prognozy. Im bliżej momentu wejścia w atmosferę, tym dokładniejsze staną się przewidywania dotyczące miejsca i czasu deorbitacji.
Na razie pozostaje obserwować komunikaty i… patrzeć w niebo. Choć szansa na to, że szczątki spadną w Polsce, jest niewielka, to zjawisko i tak budzi ogromne zainteresowanie – w końcu nie codziennie nad naszymi głowami przelatuje 11‑tonowy fragment rakiety.