Spis treści
Prokuratura ponownie oskarża Arkadiusza Kraskę o podwójne zabójstwo
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie poinformowała o skierowaniu do sądu w Poznaniu aktu oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi Krasce w związku z zabójstwem dwóch osób na stacji benzynowej w Szczecinie, do którego doszło w 1999 roku. Jak podkreśla prokuratura, nie ujawniono nowych faktów ani dowodów, które podważałyby wcześniejsze ustalenia. Sprawa, która wydawała się zamknięta, wraca na wokandę, budząc pytania o sprawiedliwość i wiarygodność dowodów.
Tajemnicze zabójstwo na stacji benzynowej w Szczecinie – co wydarzyło się w 1999 roku?
Do tragicznych wydarzeń doszło 8 września 1999 roku w Szczecinie, na stacji benzynowej w okolicy ulic Kopernika i Łokietka. Arkadiusz Kraska został oskarżony o to, że działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, wziął udział w bójce, a następnie zabił dwie osoby, oddając do nich strzały z broni palnej. Sprawa od początku budziła wiele kontrowersji, a sam oskarżony konsekwentnie twierdził, że jest niewinny.
Arkadiusz Kraska wyszedł na wolność 6 maja 2019 r., po tym, gdy pojawiły się nowe okoliczności w sprawie, a prokuratura podważyła jego winę. Wyrok został wstrzymany, jednak sprawa nie została zakończona.
Prokuratura nie znalazła nowych dowodów – Kraska ponownie przed sądem
Po sześciu latach sprawa zabójstwa sprzed prawie 27 lat wróci na salę rozpraw. Sąd Najwyższy nakazał wznowienie postępowania.
- Prokurator Okręgowy w Szczecinie ponownie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi K., oskarżając go o popełnienie dwóch zbrodni zabójstwa, to jest o czyny z art. 148 par. 1 kk i inne - poinformowała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Pomimo wznowienia postępowania, prokuratura nie znalazła nowych dowodów, które mogłyby podważyć wcześniejsze ustalenia.
- W toku uzupełnionego śledztwa nie potwierdzono, aby w sprawie istniały nowe fakty i dowody, które wskazywałyby wprost, że Arkadiusz K. nie popełnił zbrodni zabójstw, za które został uprzednio skazany. Uzupełnione postępowanie nie wykazało zwłaszcza, że w pierwotnym postępowaniu dopuszczono się przestępstw, które mogły mieć wpływ na treść wcześniejszego wyroku skazującego, który został wydany wobec Arkadiusza K. - tłumaczy prok. Julia Szozda.
Kraska nie przyznaje się do winy
Arkadiusz Kraska, przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Jak informuje prokuratura, grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.