Spis treści
Wulgarny napis na tylnej szybie
To miała być rutynowa służba dla policjantów z choszczeńskiej drogówki, ale ten widok zmusił ich do natychmiastowej reakcji. Jeden z kierowców postanowił wyrazić swoją opinię o policyjnej grupie Speed w sposób, który absolutnie nie nadaje się do cytowania. Wulgarny napis na tylnej szybie rzucał się w oczy z daleka i łamał wszelkie normy przyzwoitości. Funkcjonariusze nie zamierzali tolerować takiej "twórczości" w przestrzeni publicznej. Mężczyzna został błyskawicznie zatrzymany, a spotkanie z mundurowymi rozpoczęło się od mandatu z artykułu 141 Kodeksu wykroczeń oraz kategorycznego nakazu usunięcia wulgaryzmu.
Lawina kłopotów podczas kontroli
Gdyby na mandacie za brak kultury się skończyło, kierowca mógłby mówić o sporym szczęściu, ale los bywa przewrotny. Podczas gdy policjanci wypisywali karę za obraźliwy napis, ich uwagę przykuło coś znacznie poważniejszego pod samochodem. Okazało się, że pojazd gubi płyny eksploatacyjne, co stwarzało realne zagrożenie dla środowiska. W jednej chwili cwaniacki uśmiech musiał zniknąć z twarzy kierującego. Mundurowi nie mieli wyjścia – zgodnie z przepisami zatrzymali dowód rejestracyjny, wykluczając auto z dalszej jazdy.
Podwójna kara za bezmyślność
Finał tej historii jest bolesną przestrogą dla wszystkich, którzy mylą drogę publiczną z miejscem do manifestowania swoich frustracji. Mieszkaniec powiatu choszczeńskiego odpowiedział nie tylko za wulgarne słowa, ale też za fatalny stan techniczny auta. Otrzymał kolejny mandat, tym razem z artykułu 97 Kodeksu wykroczeń. Policjanci z Choszczna stawiają sprawę jasno: na drodze wymagana jest zarówno kultura osobista, jak i dbałość o to, czym się poruszamy. W tym przypadku kierowca oblał egzamin z obu tych dziedzin.
i