Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Detektyw wskazuje na tajemniczą sprawę sprzed lat

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej z Koszalina minęło już półtora miesiąca, ale wciąż nie wiadomo, co się z nią stało. 37-latka zniknęła w Darłowie po kłótni z mężem. Teraz detektyw Maja Rutkowski zwróciła uwagę na inną, niewyjaśnioną do końca historię z tego samego rejonu. Chodzi o Michała Stachowicza, który zaginął w Darłówku w noc sylwestrową na przełomie 2011 i 2012 r.

  • Emilia Koprowska zaginęła w Darłowie około półtora miesiąca temu. Wciąż nie ustalono, gdzie przebywa.
  • Michał Stachowicz zniknął w Darłówku w noc sylwestrową z 31 grudnia 2011 r. na 1 stycznia 2012 r.
  • Maja Rutkowski podkreśla, że nie przesądza o związku obu zaginięć, ale chce, by policja sprawdziła wskazany przez nią kierunek.
Ostatnia droga zaginionego Krzysztofa Dymińskiego

Emilia Koprowska zniknęła bez śladu

Emilia Koprowska z Koszalina zaginęła 30 sierpnia 2026 r. podczas weekendowego festiwalu muzyki elektronicznej „ZEN Wydm” w Darłowie. Jak opisywał „Super Express”, po sprzeczce z mężem 37-latka wyszła z plaży i od tamtej pory nie skontaktowała się z bliskimi. Jej telefon przestał być aktywny, a poszukiwania nie przyniosły odpowiedzi na pytanie, co się z nią stało.

W akcję zaangażowali się policjanci, ratownicy i wolontariusze. Przeszukiwano teren na lądzie i od strony morza, wykorzystywano również drony. Do działań dołączyło Biuro Rutkowski. Krzysztof Rutkowski zapowiadał sprawdzanie różnych wersji wydarzeń, nie wykluczając nawet najtragiczniejszego scenariusza

W akcję zaangażowali się policjanci, ratownicy i wolontariusze. Przeszukiwano teren na lądzie i od strony morza, wykorzystywano również drony. Do działań dołączyło także Biuro Rutkowski. Krzysztof Rutkowski zapowiadał sprawdzanie różnych wersji wydarzeń, nie wykluczając nawet najtragiczniejszego scenariusza

23 września Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła śledztwo. Jak przekazała „Super Expressowi” prokurator Ewa Dziadczyk, śledczy nie ujawniali wówczas kierunku postępowania, ale policja przesłuchiwała osoby mogące mieć informacje o zaginięciu. Mimo kolejnych czynności los 37-latki nadal pozostaje nieznany.

Michał Stachowicz zniknął w noc sylwestrową

Michał Stachowicz zaginął w Darłówku w nocy z 31 grudnia 2011 r. na 1 stycznia 2012 r. Spędzał sylwestra w jednym z klubów, ale w pewnym momencie wyszedł z lokalu i od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Zaniepokojeni rodzice zgłosili jego zaginięcie.

W poszukiwaniach uczestniczył pies policyjny, który doprowadził tropem do plaży. Nie udało się jednak ustalić, co wydarzyło się później. Po pewnym czasie na plaży odnaleziono fragmenty ludzkiego przedramienia i dłoni. Badania DNA potwierdziły, że należały do zaginionego Michała.

Śledztwo nie doprowadziło do jednoznacznego wyjaśnienia wszystkich okoliczności jego śmierci. Ostatecznie przyjęto, że chłopak utonął. Według ustaleń śledczych na odnalezionych kościach nie było śladów przemocy, a ich stan wskazywał na długotrwałe przebywanie w wodzie.

Detektyw przekazała policji swoje spostrzeżenia

Maja Rutkowski w rozmowie z „Faktem” przyznała, że podczas analizowania zaginięcia Emilii natrafiła na okoliczności, które jej zdaniem wymagają dokładniejszego sprawdzenia. Nie zdradziła, na czym polegają jej spostrzeżenia, ale potwierdziła, że przekazała policji sugestię dotyczącą dalszego kierunku poszukiwań.

Detektyw zastrzegła, że nie przesądza o związku obu zaginięć ani nie oskarża nikogo o udział w tych sprawach. Chodzi o to, by zweryfikować wszystkie możliwe tropy i nie pominąć żadnej istotnej informacji.

Rutkowski ma nadzieję, że ponowne przyjrzenie się okolicznościom zaginięcia Emilii pozwoli znaleźć odpowiedzi także na pytania, które wciąż pozostają po sprawie Michała Stachowicza. Na razie jednak nie ma dowodów potwierdzających, że te dwie historie są ze sobą powiązane. Priorytetem pozostaje ustalenie, co stało się z 37-letnią Emilią Koprowską.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki