O konflikcie który miał się pojawić między Marzeną Białowolską a Michałem Kudawskim mówi się już od dawna, niestety wczoraj to się tylko potwierdziło.
We wtorkowe popołudnie założycielka fundacji Dzika Ostoja napisała oświadczenie na facebooku w którym informuje że jest zmuszona odejść z fundacji, bo nie zamierza współpracować z osobą która krzywdzi zwierzęta.
"Nie można zmuszać mnie do współpracy z osobą, która jest Członkiem Zarządu Fundacji i w swojej prywatnej firmie krzywdziła zwierzęta. Na nic nie będę przymykała oczu. Nie podam ręki nikomu, kto znęca się nad zwierzętami i ludźmi. Fundatorzy mogą w to nie wierzyć, ale ja nie będę czekała i patrzyła na to aż pewnego dnia stanie się to również w Fundacji, która ma być schronieniem dla potrzebujących zwierząt".
Czytamy w oświadczeniu. Pod postem pojawiła się fala komentarzy od ludzi którzy nie chcą to uwierzyć i proszą aby Marzena Białowolska nie podejmowała takiej decyzji i nadal budowała Dziką Ostoję.
Polecany artykuł: