Spis treści
Łabędź na autostradzie S3 – akcja policji i gigantyczny korek
W sobotę, 7 lutego, w południe na trasie S3/A6 w pobliżu węzła Goleniów Południe doszło do niecodziennej sytuacji. Jak informuje PAP, łabędź wylądował na jezdni i nie mógł odlecieć, co spowodowało utrudnienia w ruchu. Na miejsce wezwano policję, która podjęła działania mające na celu zabezpieczenie ptaka i przywrócenie płynności ruchu.
Dyżurny szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformował o trzykilometrowym zatorze na drodze S3 między węzłami Kliniska i Goleniów Południe, w kierunku Świnoujścia. Korek był spowodowany akcją policji, która interweniowała w sprawie łabędzia znajdującego się na jezdni.
- Ptak zrywał się do lotu i za chwilę znów lądował. Konieczne było czasowe wstrzymanie ruchu na drodze ekspresowej – przekazała PAP oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie st. post. Martyna Kowalska. - Zdarzenie było nietypowe. Najważniejsze, że zwierzę zostało zabezpieczone i że nie doszło do kolizji.
Co się stało z łabędziem? Ptak trafił do ośrodka rehabilitacji
Po zabezpieczeniu łabędzia przez policję, funkcjonariusze i przedstawiciele GDDKiA zwrócili się o pomoc do Adama Kudawskiego z Fundacji na rzecz Zwierząt Dzika Ostoja. Ptak trafił do ośrodka rehabilitacyjnego w szczecińskim Wielgowie, gdzie przejdzie 24-godzinną obserwację.
- Jest na 24-godzinnej obserwacji. Wygląda na zdrowego. Jeśli będzie normalnie pobierał wodę i pokarm, w niedzielę go wypuścimy – powiedział Kudawski.
Dlaczego łabędź wylądował na autostradzie? Ekspert wyjaśnia
Adam Kudawski wyjaśnił również, dlaczego łabędź wylądował na autostradzie.
- Pomylił drogę z ciekiem wodnym. To się często zdarza – stwierdził.
Dodał, że łabędź to tzw. odmiana polska, a młode osobniki mają białe, nie szare upierzenie, co może powodować, że są gorzej traktowane przez stado i zbyt wcześnie przeganiane.
Specjalista przypomniał, że tej zimy wiele dzikich ptaków padło z powodu ptasiej grypy, ale osobnik z autostrady nie ma objawów choroby. W niedzielę ma zostać wywieziony w okolice Gryfina i wypuszczony na Dolnej Odrze.
- O tej porze roku łabędzie czy np. perkozy mają największe szanse przetrwać na tzw. kanale ciepłym, w pobliżu elektrowni. Tam jest dostęp do pokarmu – podsumował Kudawski.
Dzięki szybkiej interwencji policji i specjalistów, łabędź został uratowany i będzie mógł wrócić do swojego naturalnego środowiska. Zator drogowy spowodowany akcją został już rozładowany.