Komunikat wydany przez władze klubu King Szczecin przyprawiają o dreszcze. Drużyna musi tymczasowo radzić sobie bez szkoleniowca, u którego wykryto poważne problemy zdrowotne. - Z powodu onkologicznych problemów ze zdrowiem, trener Mindaugas Budzinauskas musiał tymczasowo wrócić na Litwę, aby poddać się leczeniu - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.
Mindaugas Budzinauskas jest trenerem ekipy King Szczecin od maja 2017 roku. W tym sezonie Litwin deklarował walkę o pierwszą ósemkę Energa Basket Ligi. Teraz jego obowiązki tymczasowo przejmie dotychczasowy asystent Łukasz Biela, który od lat pracuje w klubie, a wcześniej sam był zawodnikiem.
>>> Ultramaraton nie taki straszny jak mogłoby się wydawać [AUDIO]
Budzinauskas pracuje w Polsce od 2001 roku. Najpierw 45-latek grał na pozycji rzucającego obrońcy lub skrzydłowego m. in. w Stali Ostrów Wielkopolski, Polpharmie Starogard Gdański i Sportino Inowrocław. Zanim objął szczeciński zespół, to w latach 2015-2017 prowadził Polpharmę, którą dobrze znał z kariery zawodniczej.
Czytaj również: Szczecin stanie się stolicą gimnastyki sportowej! Przyjadą do nas najlepsi zawodnicy z prawie 40 krajów!
Zobacz #TOWIDEO