Złota jesień nad Bałtykiem. Hotele i restauracje przeżywają oblężenie. "Najlepsza jesień od dekady"

Piękna pogoda i atrakcyjne ceny sprawiły, że nadmorskie kurorty na Pomorzu Zachodnim przeżywają prawdziwe oblężenie także po zakończeniu wakacji. Przedstawiciele branży turystycznej mówią nawet o najlepszej jesieni od dekady. Hotele, restauracje i apartamenty notują wysokie obłożenie, a turyści odkrywają nowe sposoby spędzania czasu nad Bałtykiem.

Pogoda napędza ruch turystyczny

Choć szczyt sezonu nad Bałtykiem tradycyjnie kończy się wraz z długim sierpniowym weekendem, tegoroczna jesień pokazuje, że nadmorskie miejscowości nie muszą obawiać się pustek. Wrzesień okazał się wyjątkowo łaskawy pod względem pogody, co przełożyło się na duże zainteresowanie wyjazdami weekendowymi.

– Wiele hoteli, pensjonatów oraz lokali gastronomicznych mówi o najlepszej jesieni od dekady. To kwestia bardzo udanej pogody nad Bałtykiem i tego, że wiele obiektów oferuje specjalne ceny dla klientów. Nad Bałtykiem w piątki, soboty i niedziele mamy naprawdę fantastyczną frekwencję – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Największą popularnością cieszą się Świnoujście, Międzyzdroje, Kołobrzeg, Pobierowo i Rewal. Turyści przyjeżdżają nie tylko z całej Polski, ale także z Niemiec i Czech.

Morze już nie wystarcza. Hitem stało się grzybobranie

Jesienni goście coraz częściej szukają czegoś więcej niż plaży i nadmorskiej promenady. Popularność zyskują atrakcje dostępne w głębi regionu, zwłaszcza w pobliżu lasów.

– Mamy już czasy, gdy nad morze przyciąga nie tylko morze. Turyści coraz chętniej odwiedzają okolice Wolina, Kamienia Pomorskiego czy Gryfic, by iść na grzybobranie. To kolejny trend turystyczny – podkreśla Hanna Mojsiuk.

Jesienią dominują krótsze pobyty nastawione na spacery, relaks, korzystanie ze stref wellness oraz odwiedzanie restauracji. Szczególnie widoczna jest obecność gości ze Szczecina i okolic, którzy często decydują się na spontaniczne wyjazdy weekendowe.

Nadmorskie hotele już sprzedają Sylwestra

Przedsiębiorcy z branży hotelarskiej nie ukrywają zadowolenia z obecnej sytuacji. Coraz częściej słyszą pytania nie tylko o pobyty jesienne, ale także o Andrzejki, święta i Sylwestra.

– Jesteśmy zadowoleni, bo są turyści z Polski, z Niemiec, z Czech. Wszyscy chwalą obsługę, dobrze się tu czują i wiedzą, że jesień nad Bałtykiem to wysoka jakość, a ceny są relatywnie niższe – mówi Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton w Świnoujściu.

Podobne obserwacje płyną z Międzyzdrojów.

– Jesień nie jest już postrzegana jako okres przejściowy, ale jako pełnoprawny sezon na regenerację i wypoczynek health & wellness w bardziej atrakcyjnych cenach. Są także pytania o Andrzejki nad Bałtykiem, ofertę sylwestrową czy o zmianę cen podczas zimowych rezerwacji – mówi Katarzyna Zawadzka, dyrektor sprzedaży i marketingu Wave Międzyzdroje.

Apartamenty wynajmowane coraz dłużej

Dobre wyniki notuje także rynek najmu krótkoterminowego. Choć jesień tradycyjnie oznacza spowolnienie w tym segmencie, coraz więcej właścicieli utrzymuje oferty aż do końca października.

– Sezon w wielu przypadkach się wydłuża. Apartamenty, które wcześniej były wynajmowane tylko do końca września, pozostają w ofercie nawet przez cały październik. Zdarza się, że ktoś przyjeżdża na jeden dzień, a zostaje cały weekend – zauważa ekspert rynku nieruchomości Mirosław Król.

Przedstawiciele branży turystycznej liczą, że jeśli aura dopisze również w kolejnych tygodniach, nadmorskie kurorty będą mogły mówić o wyjątkowo udanym sezonie jesiennym. Już teraz wiele obiektów przygotowuje ofertę na zimę, morsowanie oraz świąteczno-sylwestrowe pobyty, które mają przyciągnąć kolejnych gości nad Bałtyk.

Quiz. Co jest "naj" nad Bałtykiem?
Pytanie 1 z 10
Najwyższa latarnia morska w Polsce znajduje się...
"Mariany" hitem nadmorskiego kurortu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki