Spis treści
Terenowy Polonez, który miał podbić PRL
BR‑83 to projekt Fabryki Samochodów Osobowych, która – jak wiele zakładów w PRL – chciała mieć w ofercie pełną gamę pojazdów, także terenowych. Zadanie opracowania takiej konstrukcji powierzono Przemysłowemu Instytutowi Motoryzacyjnemu. Inżynierowie poszli drogą typową dla tamtych czasów: wykorzystali to, co było pod ręką.
Jak wyjaśnia kustosz MTiK Jacek Ogrodniczak, prototyp powstał z mieszanki części z Poloneza, elementów z Żuka, a nawet kierownicy z dużego Fiata. Nadwozie, przypominające terenowego Tarpana, zaprojektowano w Pimocie. Auto wyposażono w silnik 1481 cm³, skrzynię biegów i wał napędowy z Poloneza oraz napęd na cztery koła.
Testy zakończyły marzenia o produkcji
Choć BR‑83 wyglądał obiecująco, w praktyce okazał się konstrukcją problematyczną. Podzespoły z Poloneza nie radziły sobie w trudnym terenie. Jak mówi Ogrodniczak, „ciekało to, co mogło ciec” – benzyna, olej, a niski prześwit i polonezowskie koła uniemożliwiały jazdę w terenie. Projekt nigdy nie trafił do produkcji, a jedyny prototyp przetrwał jako ciekawostka polskiej motoryzacji.
Z magazynu na wystawę. Muzeum pokazuje skarby
Prototyp terenowego Poloneza jest częścią większej kolekcji MTiK. Do tej pory stał w magazynie, ale muzeum regularnie rotuje eksponaty, by prezentować to, co zwykle jest ukryte przed zwiedzającymi. Jak podkreśla kustosz, nie wszystkie pojazdy są w idealnym stanie, ale każdy z nich ma swoją historię i przyciąga uwagę miłośników motoryzacji.
BR‑83 można oglądać do 14 grudnia. Po nim na ekspozycji pojawią się kolejne perełki: ciężarówka Lublin, Syrena laminat oraz Citroën Prestige z 1979 roku.
