Spis treści
Kolejne odkrycia na terenie dawnego obozu
Interdyscyplinarny zespół Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie rozpoczął piąty etap prac poszukiwawczych, archeologicznych i identyfikacyjnych na terenie dawnego Stalagu II D w Stargardzie.
Już podczas obecnych badań naukowcy odkryli szczątki około 50 osób. Łącznie od początku prowadzonych prac odnaleziono tam już około 400 zmarłych.
- Jednym z celów badań jest przywrócenie tożsamości, ale także przebadanie całego mechanizmu powstania tego miejsca grzebalnego oraz ustalenie, dlaczego tak dużą liczbę jeńców wojennych znajdujemy w tym miejscu, jaki był mechanizm i co doprowadziło do ich śmierci - powiedział kierownik Zakładu Genomiki i Genetyki Sądowej PUM prof. Andrzej Ossowski.
Nie tylko jeńcy wojenni
Jak podkreślają badacze, odkrycia dokonane w Stargardzie przyniosły już wiele zaskakujących informacji. Okazało się bowiem, że w miejscu pochówków znajdują się nie tylko szczątki jeńców wojennych różnych narodowości.
- Chcemy dowiedzieć się jak najwięcej na temat losów jeńców wojennych, pokazać tragiczną historię osób trafiających do systemu obozowego w III Rzeszy. Dokonaliśmy także kilka odkryć zaskakujących. W tym miejscu znaleźliśmy nie tylko jeńców wojennych różnych narodowości, ale także ludność cywilną wysiedloną po upadku Powstania Warszawskiego – podkreślił prof. Ossowski.
Wśród odnalezionych wcześniej artefaktów były osobiste przedmioty należące do ofiar cywilnych. Badacze natrafili między innymi na dziecięce buciki, medalik ze św. Antonim z Padwy i św. Franciszkiem oraz drewniany krzyżyk znaleziony przy szczątkach dziecka.
Naukowcy rozwijają metody identyfikacji ofiar
Każde odnalezione szczątki poddawane są szczegółowym analizom antropologicznym, medyczno-sądowym i genetycznym.
Cały materiał, który odnajdujemy podczas badań, podlega analizom antropologicznym, medyczno-sądowym oraz analizom genetycznym. Wykonujemy analizy w celu zarówno identyfikacji, jak i w celu wykonania badań naukowych – przekazał naukowiec.
Prace prowadzone w Stargardzie mają znaczenie nie tylko historyczne. Zespół opracowuje również nowe metody pozyskiwania materiału DNA. Jednym z ważniejszych odkryć było potwierdzenie, że dobrej jakości materiał genetyczny można uzyskać z kamienia nazębnego.
- Dzięki pracom w Stargardzie udało się dokonać kilku bardzo ważnych odkryć. Ustaliliśmy m.in., że jesteśmy w stanie zyskiwać dobrej jakości matryce DNA z kamienia nazębnego. Pozwala to na szybszą i łatwiejszą identyfikację, szczególnie wtedy, kiedy mamy problem z naruszeniem szczątków – wyjaśnił prof. Ossowski.
Naukowcy wskazują również, że bardzo dobre efekty przyniosły badania kosteczek słuchowych, które mogą stać się cennym źródłem materiału genetycznego w skomplikowanych analizach identyfikacyjnych.
- To są odkrycia, które powodują, że nauka postępuje. Nie są to kolejne prace ekshumacyjne, a są to prace badawcze – zaznaczył prof. Ossowski.
Epidemie jako narzędzie śmierci
Badacze zwracają uwagę, że choć masowa śmiertelność najczęściej kojarzona jest z obozami koncentracyjnymi, również w obozach jenieckich dochodziło do tysięcy zgonów. Bezpośrednią przyczyną były przede wszystkim epidemie, które rozwijały się w fatalnych warunkach bytowych.
- Były celowym działaniem. One miały doprowadzić do likwidacji części jeńców. Tych, którzy byli schorowani, którzy nie nadawali się do ciężkiej pracy w przemyśle i gospodarstwach rolnych. To pokazuje, jak zbrodniczym systemem był system niemieckich obozów – ocenił naukowiec.
Jeden z największych obozów jenieckich III Rzeszy
Stalag II D należał do największych obozów jenieckich funkcjonujących na terenie III Rzeszy. Powstał w 1939 roku, początkowo jako obóz przejściowy Dulag L. Trafiali tam szeregowi żołnierze i podoficerowie z wielu krajów Europy, między innymi Polacy, Francuzi, Belgowie oraz Sowieci.
Wśród więzionych byli również żołnierze armii gen. Franciszka Kleeberga. Jeńców kierowano do pracy na całym Pomorzu, między innymi do majątków ziemskich oraz przy budowie dróg. Wielu z nich nie przeżyło niewolniczej pracy i zostało pochowanych w pobliżu miejsc, w których zmarli. Obóz funkcjonował aż do ewakuacji w lutym 1945 roku.