Dwoje strażników miejskich rozpoczęło swoją pracę od kontroli podległego im rejonu, sprawdzając czy nie występują jakieś zakłócenia ładu i porządku. Kilka minut po godzinie 8:00 zauważyli na ulicy Strzałkowskiej ciągnący się pas płynnego betonu. Podążając jego tropem przejechali aż do ulicy Robotniczej.
- To odcinek prawie 1000 metrów, po drodze widać było zanieczyszczoną drogę, pobocze, ochlapany zabytkowy mur oraz przystanek autobusowy - informuje st. insp. Joanna Wojtach ze szczecińskiej straży miejskiej. - Na skrzyżowaniu z ulicą Bardzińską stał pojazd z tzw. gruszką z betonem. Kierowca tego pojazdu próbował zatykać wylewający się beton.