
Stara olejarnia
Budynek, znany jako stara olejarnia, w ciągu ostatnich dziesięcioleci pełnił wiele funkcji. Obecnie, od blisko 20 lat stoi opuszczony i czeka na nowego gospodarza, który przywróci mu dawną świetność. Jest to także ulubione miejsce pasjonatów historii i eksploratorów opuszczonych miejsc, którzy uwieczniają je na zdjęciach i filmach. Niestety dawna fabryka często pada także ofiarą złodziei i wandali, którzy przyczyniają się do jej degradacji.
Nieruchomość wpisana jest do rejestru zabytków i wystawiona jest na sprzedaż. Może wkrótce znajdzie się ktoś, kto wprowadzi tutaj nowe życie i w dawnej fabryce stworzy coś zupełnie nowego... biura, sklepy, a może eleganckie lofty z widokiem na Odrę?
Historia tego miejsca sięga pierwszej połowy XIX wieku. O najciekawszych faktach z dziejów dawnej olejarni przeczytacie na kolejnych slajdach.

Na początku był młyn
Pierwszym obiektem przemysłowym przy obecnej ulicy Dębogórskiej był młyn, który powstał w pierwszej połowie XIX wieku. W 1837 roku kupiec Paul Butike uruchomił w nim zakład "Stettiner Walzmühle". Młyn dysponował nowoczesnym na ówczesne czasy systemem walcowym i 16 mlewnikami, dzięki czemu był jednym z największych tego typu obiektów w Niemczech.

Charakterystyczny budynek
Budynek z czerwonej cegły powstał w 1876 roku, po kilku przebudowach i pożarach.

Młyn działał przez prawie 70 lat
Firma "Stettiner Walzmühle" działała w tym miejscu do 1910 roku, następnie została sprzedana.

Początki olejarni
W tym samym roku w budynku przy ul. Dębogórskiej działalność rozpoczęła olejarnia "Stettiner Ölwerke A.G.".

Prężna firma
Przed wybuchem I wojny światowej fabryka zatrudniała około 150 osób, a na początku lat 20. XX w. w "Stettiner Ölwerke A.G." zatrudnionych było już blisko 600 pracowników.

Olej ze Szczecina trafiał na światowe rynki
Olej produkowany w szczecińskiej olejarni eksportowano m.in. do Wielkiej Brytanii, krajów skandynawskich a nawet do Włoch.

Polskie początki
Po II wojnie światowej, już w polskim Szczecinie, przy ul. Dębogórskiej kontynuowano produkcję oleju.

Fabryka szczotek
W późniejszym czasie zmieniło się przeznaczenie budynku. W dawnej olejarni działała fabryka szczotek.

Schyłek działalności przemysłowej
Następnie w budynku przy ul. Dębogórskiej uruchomiono odlewnię metali kolorowych należąca do Spółdzielni Pracy Metalo-Port, która działała do połowy lat 90. XX w. Przez kolejne lata budynek stał opuszczony.

Nieudana inwestycja i coraz większa ruina
W 2007 r. powstał projekt adaptacji części produkcyjnej na szkołę baletową Fundacji Balet. Z powodu ogromnych kosztów nie doczekał się realizacji. Do chwili obecnej miastu nie udało się sprzedać nieruchomości, a opuszczony budynek popada w coraz większą ruinę.